f Czy BIAŁA KUCHNIA się BRUDZI? - Bluszczowo ... BLOG
niedziela, 2 lipca 2017

Biała kuchnia opanowała polskie domy - to zdanie możemy przeczytać w większości artykułów dotyczących białych kuchni. Stała się polską ikoną jak klapki kubota na skarpetach i jak reklamówka z biedronki. Wyziera z projektowych katalogów, pojawia się na wnętrzarskich blogach. Krzyczy, woła, prosi - kup mnie! Jest marzeniem, spełnienem, chlubą domu. Ta moda dotknęła i mnie, a jakże! Totalnie zakochałam się w tych cudownych, czystych, obrobionych zdjęciach, które opanowały internet. Poszłam nawet o krok dalej i wybrałam tak bardzo teraz popularny, biały połysk. Poniżej napiszę wam, jak mają się wymuskane zdjęcia do brudnej rzeczywistości. 



Nad swoją kuchnią zastanawiałam się tygodniami. Prawdopodobnie to moja pierwsza i ostatnia kuchnia, którą zrobiliśmy od podstaw. Potem będzie przerabianie, zmiana frontów czy coś podobnego, ale tworzenie totalnie od zera nie zdarza się na codzień. Szukałam, przeglądałam, porównywałam, wyobrażałam sobie, zmieniałam zdanie, myślałam, zastanawiałam się, kalkulowałam.
Słuchałam. Głównie siebie. W końcu to ja będę tu sprzątać, gotować i najczęściej spędzać czas. Salon salonem, ale jak mawiała moją koleżanka - "Miejsce baby jest w kuchni! Uwielbiam przebywać w kuchni!"



Kiedy już zdecydowałam się na biel, zaczęłam zastanawiać się nad stylem i wykończeniem frontów. Piękne są kuchnie w stylu prowansalskim czy shabby chic, ale chyba nie umiałabym połączyć całego domu w jedną spójną całość mając taką kuchnię. Nie czułam tego. Miałam już jednak pewną wizję - wiedziałam że szafki mają być gładkie, bez żadnych wzorów. Przyznaję, że nie chce mi się czyścić żadnych zagłębień w meblach. Postawiłam na nowoczesność, jednolitość i właśnie gładkość. Następnym krokiem było żmudne szukanie informacji czy zdecydować się na mat czy na połysk. Bałam się o utrzymanie czystości i palcowanie. Jedni znajomi chwalą, a inni narzekają, że ciagle biegają ze ścierką. Czystość takich mebli, to dosyć często zadawane pytanie, ale mam wrażenie, że nikt nie może znaleźć na nie odpowiedzi przed podjęciem ostatecznej decyzji. Wciąż szukałam informacji.




Z moich obserwacji wynika, że:


- mat - tutaj wgryza się brud i po czasie ciężko go doczyścić (żeby nie było, mam białe matowe szafki w łazience). Często montuje się otwieranie za pomocą klików czyli otwieranie przez naciśnięcie drzwi. Tam właśnie zbiera się brud. Oczywiście można zamontować normalne uchwyty. 

Czyszczenie: ja szoruję gąbką.




- połysk - biała półka z ikei - nie wiem z czego jest, ale palcuje się jak cholera i bardzo widać na niej kurz. Trzeba stale pilnować żeby jakoś wyglądała. 

Czyszczenie: wystarczy przetrzeć.



- połysk malowany - (posiadam) - płyta MDF czyli płyty z których wykonuje się fronty kuchenne. Pod światło widać ewentualne zacieki czy palce - trzeba się przyjrzeć. Nie palcuje się jednak aż tak mocno.

Czyszczenie: wystarczy przetrzeć.



Zauważyłam też, że w małych mieszkaniach wszystko bardziej widać. A właściwie w małych kuchniach. Z racji metrażu wchodzisz i masz meble przed nosem. No to patrzysz. To prawda, że takie meble optycznie powiekszają przestrzeń, ale paradoksalnie to w dużej kuchni mniej będzie rzucać się w oczy zaciek na drzwiach czy plama na nieskazitelnej, jasnej szufladzie.


Biała kuchnia wymaga nieco więcej pracy. Faktycznie wystarczy "tylko" przetrzeć, ale trzeba to robić regularnie. Ja zaopatrzyłam się w zapas papierowych ręczników. Efektem tego są jednak stale bardzo czyste meble. Okruchy czy brud zbierają się również we frezowanych uchwytach i te przecieram najczęściej. Fajnie też nauczyć innych domowników, aby również zwracali na to uwagę. Czyli nie do końca udało mi się uniknąć wgłębień. Podobno jednak takie rozwiązanie jest bezpieczniejsze, bo przy uchwytach meble mogą pękać. Ciężko mi również na dzień dzisiejszy odnieść się, jak taka kuchnia będzie wyglądała po dotykaniu przez małe rączki, ale o tym przekonam się zapewne już za kilkanaście tygodni. Na ten moment swoją kuchnią jestem zachwycona. Warto.


Celowo nie wrzucam zdjęć całej kuchni, ponieważ jest ona jeszcze nie dokończona, co widać na niektórych fotografiach.
Dalej
Nie ma nowszych postów
Wstecz
Starszy post

2 komentarze:

  1. Moi znajomi mają ciemną kuchnie i właśnie planują wymienić na jasną :-D Mi również podobają się jasne kuchnie i wnętrza. Bardzo dużo pożytecznych informacji wrzuciłaś :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana :* Jasna kuchnia niestraszna nawet przy moim malcu :)

      Usuń