f Przedłużanie włosów na mikroringi - wrażenia, odczucia, efekty - Bluszczowo ... BLOG
czwartek, 28 sierpnia 2014

Cześć!

Dzisiaj będzie fajny post. A przynajmniej tak mi się wydaje. Mało tego typu historii, no i własnych odczuć jest w internecie, a nawet na yt. Jeśli się mylę, to bardzo proszę o linki, chętnie poczytam, pooglądam lub posłucham. Żeby ktoś przedłużył sobie włosy, usiadł i napisał jak to wyglądało i w ogóle jak mu się tam teraz z tymi włosiskami żyje. Ale od początku.

Jakiś czas temu raczyłam Was zdjęciami z moimi dosyć długimi włosami. Trochę mnie już one męczyły, dlatego postanowiłam je ściąć. Wszystko byłoby fajnie, gdyby pani fryzjerka mnie posłuchała i gdyby obcięła mnie tak jak sobie tego życzyłam. Niestety tego nie zrobiła i przód który miał być duuużo dłuższy wcale tak ścięty nie został. No dobra, przyznaję się, za każdym razem jest to samo i za każdym razem daję się nabrać, że zostanę ścięta tak jak chcę. Mówi się trudno. Nowa fryzura szybko mi się znudziła i zatęskniłam do długich włosów. A że zawsze chciałam przedłużyć i dowiedzieć się jak to jest z własnego doświadczenia, to postanowiłam wykorzystać moment - każdy argument jest dobry :P

Moje włosy przed - są tutaj nieułożone, umyte tylko szamponem dzień wcześniej.

PS To moja nieśmiertelna koszulka do farbowania :D

Po pierwsze nie wiedziałam, że w ogóle tak trudno jest kogoś znaleźć, kto przedłuży mi włosy. Najpierw jedna pani była w zaawansowanej ciąży i już nie wykonywała przedłużania, później kolejna miała mi zamówić włosy, ale nie raczyła nawet oddzwonić (miło!) że tych włosów już nie ma w hurtowni i zostały tylko jakieś tam. No to sorry, ale ja dziękuję jeśli się komuś nie chce oddzwonić. Ba, wystarczyłby głupi sms!

Na szczęście trafiłam na ogłoszenie Pani Sylwii, dokładnie tutaj KLIK. Od razu po pierwszych kilku słowach rozmowy telefonicznej wiedziałam, że Sylwia jest zainteresowana przedłużeniem mi włosów :D Odbyło się kilka długich rozmów przez telefon, musiałam wysłać zdjęcia swoich włosów na maila w świetle dziennym, no i zdecydować jaki rodzaj włosów chcę. Włosy różnią się cenami, a ceny adekwatne są do jakości. Musiałam również podjąć decyzję co do zmiany koloru, ponieważ nie udałoby się zafarbować nowych włosów na identyczny odcień. Oczywiście z chęcią zgodziłam się ( taa cała ja;) ) na zaproponowany kolor czyli nugatowy brąz palette.


Zaczynamy!

Palette nugat.
Palette nugat raz jeszcze.


Moje włosy przedłużyłyśmy włosami naturalnymi rosyjskimi na mikroringi. Czyli do moich włosów doczepiałyśmy pasma za pomocą małych obrączek z silikonem. Jest to metoda przedłużania na zimno. Jest to lepsza metoda niż przedłużanie na keratynę, ponieważ nie niszczy włosów tak jak keratyna. Minusem jest na pewno to, że przez pierwsze 2 dni skóra głowy musi się przyzwyczaić i występuje uczucie dyskomfortu.





Mikroring.

Farbowanie wraz z przedłużaniem trwało około 3 godzin. Im wyżej zakładałyśmy ringi, tym było to mniej przyjemne. Niestety dla urody trzeba pocierpieć. Na moją głowę zmieściło się około 120 pasemek. Nie wiedziałam, że mam takie gęste włosy, przeciwnie zawsze myślałam, że nie mam ich wiele, a tu taka niespodzianka. To też dlatego moje naturalne włosy sprawiały mi takie kłopoty, na przykład z rozczesywaniem.


Włosy do przedłużenia.

Poniżej zestaw do pielęgnacji polecony przez Sylwię. Szampon Schauma repair & pflege, odżywka Glisskur liquid silk oraz Joanna jedwab do włosów styling effect. Ten jedwab będę nakłądała na włosy codziennie. Będę musiała również uważać, żeby nic nie odstało się do ringów, oczywiście oprócz szamponu i wody lub farby przy farbowaniu odrostu.


Mój nowy zestaw pielęgnacyjny.

Myć należy włosy z głową do tyłu i nie pocierać zbytnio skóry głowy. Jak najbardziej się da, unikać plątania włosów. Spanie w warkoczu lub kucyku. Zero turbanów po myciu. Całkowicie odpada basen - ostatni raz byłam chyba w podstawówce. Odpada również leżące solarium. Zakupiłam także szczotkę z włosiem dzika specjalną do włosów przedłużanych, która fajnie rozczesuje ewentualne kołtuny (jakie kołtuny??) :D


Szczotka do włosów przedłużanych z dzika.


Poniżej gotowy efekt pracy. Troszkę przebija moja czerwień. Niestety ten kolor chociaż bardzo szybko się zmywa to jednocześnie barwnik zostaje długo we włosach i potem może właśnie trochę "wychodzić" z włosów. Myślę, że z kolejnym farbowaniem będzie już całkiem ok. Na żywo wygląda to całkiem przyjemnie, kolory nie odróżniają się od siebie aż tak jak na zdjęciu.

Włosy z bliska.
Końcowy efekt.

Podsumowanie


Włosy mam na sobie króciutko więc na razie nie mogę powiedzieć jak mi się noszą, mam nadzieję że będzie wszystko dobrze i będę zadowolona. Kiedy zapytałam panią Sylwię czy robimy zdjęcia na bloga sama mi w tym chętnie pomagała. Kolejną niespodzianką była także kondycja moich włosów. I chociaż były troszeczkę podniszczone, co chyba jest jednak nieuniknione przy farbowaniu, to poza tym są w całkiem niezłej kondycji. Jest tutaj sporo zakazów, ale myślę że to kwestia przyzwyczajenia - wszystko jest dla ludzi. Nie mam pojęcia jakie włosy będą później, to się okaże z czasem. Przekonam się na własnej ... głowie :)


Dajcie znać czy kiedyś miałyście przedłużone włosy, a może o tym myślałyście? Czy przeciwnie, nie podoba Wam się to i jesteście przeciwniczkami takich zabiegów?

12 komentarze:

  1. Wydaje mi się, że wygląda dosś naturalnie, gdybym zobaczyła końcowy efekt na zdjęciu nie zorientowałabym się, że coś "jest nie tak". :D Ładnie wyszło. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że coś było kombinowane ;)
      Dziękuję :))

      Usuń
  2. Aga piękne masz te włosy :)! Ja nie przedłużam, ale naturalnie wspomagam wzrost, pijąc drożdze :)! Metoda przejęta od współlokatorki, a ode mnie też już parę koleżanek ją stosuje :) polecam! Włosy wyszły Ci idealnie! Pozdro :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widziesz, a ja jakoś nie mogę się przełamać, chyba raz próbowałam :P Za to z niecierpliwością czekam, aż zaczniesz olejować!! :D :D :*

      Usuń
  3. Świetnie to wygląda a i kolorek ładny. Podkradam pomysł bo własnie zastanawiałam się nad jakimś brązem :) Dużo moich koleżanek ma przedłużane włosy i efekt całkiem naturalny jest, gorzej z odrostami. Chciałabym sobie zrobić ale jeszcze ciągle mnie coś powstrzymuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odrost można normalnie farbować - przynajmniej przy tej metodzie. Tak, ten brąz jest bardzo ładny :) Efekt ciekawy, ale ja doszłam do wniosku, że najlepsze własne włosy ;)

      Usuń
  4. Miałam kiedyś przedłużone tą metodą. Najgorsze było dla mnie mycie - moje włosy w tamtym okresie musiałam myć codziennie rano. Co oznaczało prysznic. A że uwielbiam prysznic to na samych włosach.(myciu, suszeniu itd) schodziło mi godzinę. Masakra. + ilość włosów, które wypadły w trakcie noszenia i po ściągnięciu.. Nigdy więcej! Zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu clip in. Teraz wgl nie korzystam z doczepow. Zwyczajnie mi się nie chce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też ściągnęłam. Może jeszcze założę, ale na dzień dzisiejszy też mam średniej długości i są wystarczające ;)

      Usuń
  5. Nie no, wygląd rewelacyjny, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj! Chcę się pokusić właśnie na tą metodę przedłużania włosów, martwię się,że strasznie mi się od tego poniszczą i pourywają a tego bym nie chciała :( Jesteś zadowolona z noszenia? Dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Osiągnęłaś fajny efekt. Ale z tego co widzę, nie korzystałaś z usług profesjonalistki, tylko zabieg robiłaś w domu czy tak? Ja się sparzyłam za pierwszym razem gdy przedłużałam swoje włosy, boję się ryzykować kolejny raz, szukam profesjonalistki i znalazłam taką stronę http://www.beauty-for-you.com.pl/home-page/ widzę, że świadczą swoje usługi w wielu miastach na terenie Polski, myślicie, że warto ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz przeciwnie, kupiłabym włosy sama i zapłaciłabym tylko za ich założenie :)

      Usuń