f Miss Sporty kolor 012 copper crush - miedziany eyeliner - Bluszczowo ... BLOG
czwartek, 6 listopada 2014

Witajcie.

Poprzednio o eyelinerze z Inglota pisałam TU. Kolejnym swego czasu nabytym przeze mnie kolorowym kreskowym upiększaczem jest Miss Sporty copper crush 012. Ma piękny czekoladowy kolor, a jego wykończenie jest metaliczne. Od razu sięgnęłam po niego, kiedy przyciągnął mój wzrok na rossmannowskiej półce. Na oku zachwycająco komponuje się z beżowymi, złotymi i brązowymi bądź miedzianymi cieniami. 




Opakowanie przezroczyste, dzięki któremu dokładnie widać ile jeszcze pozostało produktu. Konsystencja gęsta, która niezbyt fajnie rozprowadza się na oku. Myślałam, że będzie to jak do tej pory w innych linerach, przejadę i gotowe. Tutaj niestety czasami trzeba bawić się w dokładne rozprowadzenie kosmetyku. Jest to mało przyjemne i nieraz dosyć czasochłonne, a wykonując makijaż rano chcę to zrobić szybko i precyzyjnie bez dodatkowego stresu.




Pędzelek również nie zachwyca. Trzonek jest dosyć wygodny w trzymaniu, jednak końcówka jest już mocno średnia. Powiedziałabym, że pędzel jest dosyć "tępy" w użytkowaniu oraz zbyt cienki i miękki. Konsystencja również nie ułatwia mu tutaj zadania. Malowanie często kończy się nierówną kreską, którą czasami muszę w nieskończoność poprawiać.




Wytrzymałość i trwałość. Trwałość nie jest najgorsza, poniżej efekt wieczorny, po spędzonych dobrych 10 godzinach od rana z kreską zrobioną copper crushem. Nie daję ręki sobie uciąć, że sama nie rozmazałam (niechcąco!) ogonka :D Ogólnie trwałość nie jest zła, wręcz dobra, ale nie aż tak świetna, jak np linera w kolorze czarnym z Wibo.



Podsumowując

Liner świetny do pełnego makijażu, w którym będzie podkreślał kolor cieni na powiece. Dosyć ładnie prezentuje się także sam, kiedy nie mamy ochoty nakładać cieni. Niestety jego konsystencja i słabe rozprowadzanie skutecznie zniechęcą mnie do ponownego zakupu. Liczyłam na normalny eyeliner, którym szybko stworze kreski w kolorze innym niż czarny. Niestety mnie zawodzi na tyle, że zawsze kiedy patrzę na niego w Rossmannie, myślę sobie: aaa tego nie biorę, bo przecież tak niefajnie się go nakłada. Jeśli chodzi o cenę, to jej już niestety nie pamiętam, prawdopodobnie około 7 zł.


Macie? Polecacie?

7 komentarze:

  1. Ładny kolor, ale jeśli jest gęsty to ciężko będzie mi się zdecydować na jego zakup....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie się niestety taki właśnie okazał

      Usuń
  2. Chętnie wypróbuję :) Od dawna szukam brązowego ideału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na własną odpowiedzialność :D Może akurat Tobie przypadnie do gustu ;)

      Usuń
  3. Chociaz nie wiem jak my sie starała i chciała, nie potrafię obsługiwać sie takim pędzelkiem. Chyba wole zainwestować w eyeliner w żelu z inglota bo mam sprawdzone i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie, po co się zmuszać i męczyć :))

      Usuń
  4. Jakoś nie widzę brązowego u siebie na powiece :P ale miss sporty lubię ;)

    ____________
    a Ty? bierzesz już udział w rozdaniu? :)

    http://wyprobuj.blogspot.com/2014/10/konkurs-wygraj-bon-o-wartosci-100-do.html

    OdpowiedzUsuń