f Bebeauty płyn micelarny do demakijażu z biedronki - Bluszczowo ... BLOG
niedziela, 14 grudnia 2014

Hej kochani



Całkiem niedawno zmieniałam szablon bloga, a ostatnio założyłam intagram. Nie wiedziałam, że to taka fajna sprawa! Wszystkie zdjęcia, które nie pasowały ani na fb ani na bloga, można wrzucić właśnie tam. Uchwycone ulotne chwile czy po prostu codzienne zwykłe fotki w jednym miejscu. Bardzo fajne uzupełnienie, aż żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej.



Wszyscy mają insta



Zapraszam do obserwowania - link - a tymczasem recenzja micela z biedronki w wersji niebieskiej.





Bebeauty płyn micelarny do demakijażu



Dosyć długo zwlekałam z zakupem tego płynu micelarnego w biedronce. Pomimo, że dobre recenzje i niewielka cena kilku złotych była zachęcająca, to jakoś będąc w sklepie omijałam tą półkę. W końcu zdecydowałam się i wrzuciłam butelkę do koszyka. Teraz płyn jest już zdenkowany więc mogę już coś o jego działaniu powiedzieć.




Samo opakowanie płynu jest dosyć wygodne. Butelka otwiera się po naciśnięciu dozownika z jednej strony. Mały otwór wylewa odpowiednią ilość przezroczystego płynu. Przyjemny jest także zapach. Dosyćocny i słodki, ale nie drażniący. Na twarzy utrzymuje się chwilę, chyba że nałożymy zaraz później tonik lub krem. 





Jeśli chodzi o zmywanie makijażu, to radził sobie z nim dosyć dobrze. Dobrze zmywa podkład, liner, tusz, jednak trochę gorzej radzi sobie z tuszem wodoodpornym, trzeba pomagać mu w tym jakimś olejem lub innym mleczkiem. Niezbyt jednak jestem zadowolona z działania na moją cerę. Miałam wrażenie, że podrażnia i jest nieco za ostry. Skóra bywała zaczerwieniona, zwłaszcza jeżeli zdarzyło mi się potrzeć wacikiem przy zmywaniu, jakby oczyszczał zbyt mocno. Widocznie łagodzący ekstrakt z malwy i d-panthenol nie łagodzi na tyle efektywnie, by micel nie podrażniał. Tonizowanie średnie, zwykle używałam dodatkowo toniku.




Ten płyn jest bardzo fajna alternatywą, jeżeli akurat nie dysponujemy budżetem, aby kupić coś droższego. Jeżeli komuś przypadnie do gustu, to będzie można dużo zaoszczędzić, kupując właśnie jego, a nie inne droższe micele. Koszt to 4 zł za 200 ml.



Dajcie znać czy lubicie demakijaż płynami, a może wolicie tradycyjnie żel i wodę?



9 komentarze:

  1. Też go u siebie recenzowałam jakiś czas temu i podobnie jak u Ciebie, sprawdził się tak sobie. Jak na płyn za 5 zł spoko, ale znam lepsze. Też mi lekko podrażniał skórę i oczy. Natomiast u mojej siostry jest faworytem... Tak więc, co skóra, to inna opinia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przypadł mi do gustu ten płyn.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie dość, że noszę soczewki, to jeszcze mam bardzo wrażliwe oczy, więc raczej nie wypróbuję. Dzięki za recenzję :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wolę żel i wodę :). Miałam kiedyś ten płyn i nie przypadł mi do gustu, wysypało mnie po nim no ale ja to mam problematyczną cerę :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię micele, ale akurat nie ten-szczypał oczy i nie domywał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Płyn micelarny tylko do oczu, do twarzy wolę żel :) A tego jeszcze nie testowałam, chociaż słyszałam o nim bardzo dużo...

    OdpowiedzUsuń