f Mieszanie farb z Joanny - jesienny liść i złoty piasek - Bluszczowo ... BLOG
piątek, 25 lipca 2014

Dzisiaj postanowiłam trochę pobawić się we fryzjera i tym razem zmieszać dwie farby. Poniżej efekty mojej próby i co z tego wyszło :)

Miałam już dosyć spory odrost z racji tego, że nie miałam możliwości zafarbować włosów przez ponad 30 dni, podczas gdy normalnie muszę to robić co około 3 tygodnie (tak wiem że za często;) ). Możecie sobie wyobrazić jak wyglądały moje włosy. Rudy kolor jak wiadomo bardzo brzydko się spłukuje, a jasny odrost też ładnie nie wygląda. Decydując się na ten kolor trzeba o tym pamiętać. W efekcie na głowie miałam coś takiego:


Czym prędzej pobiegłam po farby. Wcześniej przeczytałam post na świetnym blogu jak je mieszać, można poczytać tutaj KLIK. Wcześniej farbowałam samą Joanną kolorem jesienny liść. Niestety kolor z każdym farbowaniem robił się coraz ciemniejszy co niezbyt mi odpowiadało. Postanowiłam robić teraz jaśniejszy odrost.


W notce kokardka-mysi wyczytałam też o tym, że można przed farbowaniem nałożyć na głowę trochę oleju tak jak do olejowania włosów tylko w mniejszej ilości - około 1-2 łyżek. Musiałam to  natychmiast wypróbować! Nałożyłam olej - najzwyklejsza oliwka Bambino z witaminą F - na skórę głowy i włosy około godzinę przed farbowaniem. Połączyłam farbę jesienny liść czyli 221 oraz złoty piasek 211 z tej samej firmy. 221 cała farba i utleniacz natomiast 211 połowa i farby i połowa utleniacza. 


Dokładnie mieszam, jak zwykle w miseczce nie wygląda to zbyt ciekawie :D


Mieszankę trzymałam na włosach około 30 minut. Pokryłam odrost i od razu całe włosy. Po upływie tego czasu umyłam włosy szamponem Sleek line repair and shine, a jako odżywki do spłukiwania użyłam balsamu do włosów argande, jej zapach kojarzy mi się z zapachem balsamów do opalania na plaży.


Następnie nałożyłam odżywkę z Ziaji o której pisałam tutaj KLIK, chwil później od połowy długości włosów serum z Biovaxu więcej tutaj KLIK. Później rozczesałam delikatnie włosy szczotką TT KLIK, a następnie wysuszyłam pomagając sobie okrągłą szczotką do modelowania.


Wyszedł ciekawy efekt. Na odrostach oczywiście jaśniejszy kolor, piękny rudy ze złotym połyskiem. Na reszcie włosów kolor nie wyszedł taki jasny z racji tego że były ciemniejsze, ale widoczne są jaśniejsze refleksy  z tym połyskiem.

Zdjęcia zrobione w słońcu:




I kolor w normalnym świetle:



Tak to mniej więcej wygląda. Na pewno będę coś kombinować dalej, można uzyskać fajny i ciekawy efekt takim farbowaniem - kolor pośredni którego nie znajdziemy na sklepowej półce. Wszystko opisane w blogu kokardka-mysi, świetny blog! Kopalnia wiedzy i jak widać po notkach fryzjerka z pasji i zamiłowania. 

Po olejowaniu włosy są jakby bardziej miękkie,a co najważniejsze mam wrażenie że moja dosyć wrażliwa skóra głowy nie została podrażniona. Świetny sposób i taki prosty! Szkoda, że wcześniej o tym nie wiedziałam. Włosy są przyjemne w dotyku i miękkie. Ciekawa jestem czy z kolejnym farbowaniem i olejowaniem włosy będą w lepszej kondycji niż do tej pory, czas pokaże :)) 

2 komentarze: